::księga gości::

2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
kwiecień
luty
styczeń
2010
listopad
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
12 XII
ktoś umie się tak elegancko wjebać jak ja?
swiat-zofii 2011-12-12 01:28:39
skomentuj (0)
.
pojawiły się w małej głowie pewne durne pomysły, których szybko muszę się pozbyć. 

zupełnie przypadkiem zaczęłam analizować pojęcie "związek". i chyba przypomniałam sobie te elementy których mi brakuje.
z niewyspania w końcu różne rzeczy się dzieją

swiat-zofii 2011-11-27 21:48:54
skomentuj (0)
:)
bo to nie jest tak, że ja wiecznie smutna chodzę. mam dużo radości na co dzień, ale gdzieś muszę magazynować smutki.
swiat-zofii 2011-10-27 00:42:43
skomentuj (1)
jesień.
październik jest miesiącem smutnym. tak samo jak listopad. 

miesiące wspomnień. 
swiat-zofii 2011-10-27 00:41:37
skomentuj (0)
bazgroły.

właśnie rzucił ją chłopak. powiedział jej, że nic do niej nie czuję. a ona zastanawiała się jak to możliwe, kotku, jak to się stało. jak to się stało misiaczku, że miesiąc temu przynosiłeś mi pierdolone róże, a teraz mówisz, że nic do mnie nie czujesz. jak to się do cholery stało, jeszcze wczoraj przeleciałeś mnie na podłodze. 

zostańmy przyjaciółmi.

ten tekst, popularnie znany i rozpowszechniany przez skurwieli nie mających jaj powiedzieć wprost znaczy tyle co: nie chcę cię widzieć. nie chcę na ciebie patrzeć, nie chcę oddychać tym samym powietrzem co ty. i przede wszystkim - absolutnie nie chcę cię dotykać. krótko mówiąc - spierdalaj. już cię nie potrzebuję.
ten tekst, jest w top10 zakazanych tekstów, prawdopodobnie gdzieś zaraz za "św. mikołaja nie ma" i gdzieś przed "twoi rodzice uśpili ci psa".


a więc ona biedna rozdarta na trzy części pyta, jak to się stało. 
no ale to podobno jest życie właśnie, że boli i dyma cię na prawo i lewo. najważniejsze to wyjść z wszystkiego z honorem i godnością. i wiedzieć że jeszcze przyjdzie lato, miłość, słońce, lody truskawkowe. Ale w tej chwili akurat ona mało o tym myśli, bo jak to lato skoro oni już wakacje zaplanowali. jak to miłość, jak ona jeszcze kocha a on już nie. jak to lody truskawkowe, skoro one wcale truskawkami nie smakują. 

więc stara się wrócić do domu, położyć się spać, normalnie zasnąć. chociaż jeszcze do niej nie dociera, to już wie jak bardzo jutro będzie bolało. i nie przejdzie do wtorku. pewnie nawet utrzyma się do przyszłej niedzieli. pogoda sprzyja raczej próbom samobójczym niż podnoszeniu kącików ust do góry. zaczyna się ten okres, kiedy słońce możesz przegapić jeśli zbyt długo mrugasz, a do tego nic nie jest w stanie uchronić cię przed jakąś absurdalną temperaturą do której nasze biedne ciałka po prostu nie są przystosowane.

następny dzień w pracy jest ciężki. i kolejne też. po kilku latach tak naprawdę ona ich nie pamięta. nie ma do czego wracać. 

znajomi mówią, chodź na imprezę, zapomnisz o tym dupku. a ona o żadnym dupku zapominać nie chce, chce żeby wrócił. i codziennie wieczorem myśli: może to już jutro, pewnie tak, pewnie to jutro, on przyjdzie ze łzami w oczach i bukietem róż i powie jakim był skończonym kretynem, że nie myślał, a on ją tak kocha i się pomylił i przeprasza i prosi o szansę kolejną, Bóg jeden raczy wiedzieć która to miałaby być już szansa. więc żadna impreza w grę nie wchodzi, kto wie, może już dziś zadzwoni, albo przyjdzie pukać kamyczkami w jej okno... nie. nie przyjdzie. ale ona zaślepiona, biedna, głupia i naiwna, dalej czeka kiedy skończą od siebie odpoczywać i on najprawdopodobniej już niebawem przyjdzie z kwiatami, a jak Bóg da to i jeszcze z pierścionkiem. 
w końcu jednak myśli, że może jak gdzieś pójdzie to zrobi jej się trochę lepiej, bo nadzieja nadzieją, ale rozum swój też posiada, fakt faktem niezbyt wiele, ale gdzieś już dopuszcza myśli że on nie przyjdzie. że już nie wróci. a jak ma wrócić to zawsze można mu pokazać jak świetnie sobie bez niego radzi. 

więc wychodzi, nawet się umaluje i ubierze nawet w ciuchy nawet przyzwoite, może jeszcze go spotka na mieście, a co niech widzi co stracił.  

___

Impreza na której się poznali nie była szczególnie wyjątkowa. Można by nawet zaryzykować stwierdzenie że momentami była wręcz drętwa.

swiat-zofii 2011-10-16 21:13:47
skomentuj (0)
Ulubieńcy.
zegar śmierci :P
Legendarna wódka 101%
Achmed.
Achmed Meri Krismas,
BooBah

po prostu to co najlepsze. ja.
MySpace. Ja.
Blog. Ja. na inny sposob.
Moje. Zdjęcia.

miejsca.
Mandala.
Plan Be.
Szczotki blog.
Pędzle i Szczotki.
Centralny Basen Artystyczny.
Komuna Otwock.
Chłodna 25
Carnaby.
M25
Filozoficzna.

Friend.
Dzidzia.
i-am-pretty-optimistic
Szak.
Kitty [nowy blog]
rŻabka [nowy blog]
Panna Nikt, czyli tak zwana Agata.
rŻabka.
Kitty Blog
Kitty Blog
Karolajna
Marynia.

Text.

Foto.
Kitty photoblog.
zdjęcia z kursu.
Kitty Photoblog
Bob.